24.10.2014

wakacje w szwedzkiej szkole



Temat szwedzkiej szkoły to przede wszystkim godziny dyskusji nad skutecznością i poziomem nauczania, to debaty nad tym gdzie zajęcia praktyczne spotykają się z minimum teorii. To w końcu nauka pracy w grupie i równanie pojedynczej jednostki do średniej w klasie. Temat rzeka.
Nie o tym jednak traktuje dzisiejszy post. Dzisiaj chce krótko opowiedzieć o dniach wolnych od nauki, wakacjach, feriach i przerwach w szwedzkiej szkole.

22.10.2014

Generacje czyli szwedzi przez lata.




Generacja porządnickich (1985-95), tak najtrafniej można określić osoby wchodzące obecnie w dorosłe życie. Grupa, która nie marzy o popularności, bogactwie i podróżach po świecie.  Im wystarczy spokojna okolica i mały domek, piesek i samochód. Słynne szwedzkie 3V (villa, volvo, vovve).
Jak to? Zapytacie. Przecież tak właśnie jest! Młode pokolenie chce brać z życia to, co najlepsze, chce poznawać i posiadać. Dużo, wszystko, teraz…  


20.10.2014

Lizbona subiektywnie



Cała ta portugalska przygoda zaczęła się już jakiś czas temu. Minął pewnie dobry rok od chwili, kiedy zaczęłam chcieć tam być. W planach wakacyjnych była podróż przez calusieńką Europę, aż do najbardziej na zachód wysuniętych krańców. Miało być południowe wybrzeże z Algarve i Faro, miał być przylądek Cabo da Roca, miała być Lizbona. Z planów nic ostatecznie nie wyszło, chociaż marzenie o sardynkach i Fado nie dawały spokoju. Wszystko przez Agnieszkę, autorkę bloga Całe Życie w Podróży, która skutecznie zaraża miłością do podróżowania. W szczególności do Portugalii właśnie. Tobie dobra duszyczko ten post dedykuję... 

W końcu plan (niestety tylko częściowo) się ziścił. Spakowaliśmy walizki i w składzie wyłącznie dorosłym i dwuosobowym wyruszyliśmy na podbój zachodu. O tym, co zdarzyło się na miejscu, o tym gdzie byliśmy, co robiliśmy i na co należy w Lizbonie szczególnie uważać, przeczytacie poniżej.

07.10.2014

brittsommar czyli szwedzka jesien




Brittsommar to ciepłe, bardzo słoneczne, jesienne dni przypadające zazwyczaj w okolicy dnia św. Brygidy tj. 7 października.

Legenda mówi, że św. Brygida uważała nordycki klimat za zbyt ponury i zimny, więc ciepłe dni dla Skandynawów wymodliła. Bóg w odpowiedzi na modły świętej postanowił dorzucić w podziękowaniu kilka dodatkowych dni lata w sam środek jesieni. Stąd też pochodzi szwedzka nazwa, wywodząca się od imienia świętej. 



03.10.2014

Kanelbullens dag. Dzien cynamonowej buleczki.




Kanelbullens dag. Święto cynamonowego ciasteczka, jedna z pierwszych rzeczy, o jakich  myśli się mówiąc o Szwecji. Obchodzone 4 października. Tradycja świętowania tego dnia nie jest najstarsza bo istniejąca zaledwie od 15 lat, jednak przyjęła się natychmiastowo, bo jak wiadomo Szwecja cynamonowymi bułeczkami stoi. Metod przygotowania i tajnych receptur na jedyne, najlepsze i wyjątkowe są setki. Co sezon pojawiają się nowe propozycje zaplatania i pomysłowe dodatki, a w rzeczywistości najlepsze są te zwykłe, przygotowane na bazie mąki pszennej i zaczynu drożdżowego, z dodatkiem maślano-cukrowego nadzienia i dużej ilości cynamonu.

28.09.2014

Olandia - spizarnia Szwecji




Olandia, położona u południowo wschodnich wybrzeży kraju, jest drugą co do wielkości wyspą Szwecji. Ze stałym lądem łączy ją 6 kilometrowy most. Obszar wyspy to tereny głównie ukierunkowane na hodowlę zwierząt i uprawę warzyw. Dodatkowo w okresie wakacyjnym Olandia przeżywa oblężenie karawan, kamperów i przyczep kempingowych i zamienia się w letni kurort.

Od 1997 roku pod koniec września, na terenie całej wyspy odbywają się obchody Święta Plonów zwanego Skördefest. W wolnym tłumaczeniu można je określić rodzajem Dożynek. Przez cztery dni, w różnych miejscach wyspy swoje wrota otwierają rzemieślnicy, rolnicy i drobni producenci, zachęcając przyjezdnych do odwiedzin i poznania obszaru. W tym roku oszacowano, że w imprezie wzięło udział około 900 wystawców. Wyspę odwiedziło pewnie też kilkanaście tysięcy osób, takiego korka w Szwecji nie widziałam już długo… Ciągnął się przez ponad połowę mostu łączącego wyspę z Kalmarem.

18.09.2014

szwedzkie skroty



Pomysł na posta o dzisiejszej tematyce rósł we mnie już od dłuższego czasu. Z pełną świadomością, że moja wiedza na ten temat jest mocno ograniczona, wstrzymywałam się i tylko kolekcjonowałam w głowie dziwne doświadczenia. Życiowe wpadki i przekręcenia wynikające z niewiedzy, ignorowanie napisów i szyldów informacyjnych z myślą, kiedyś sobie poszukam co to znaczy. Kiedyś, znaczy nigdy. Części skrótów oczywiście można się domyślić, jednak życie pokazuje, że nie zawsze to, co wydaje się nam być prawidłowym takie jest.

15.09.2014

szwecja - kraj mlekiem i miodem plynacy




Dzień po wyborach parlamentarnych w Szwecji. Wyniki głosowania leżą mi, osobie od kilku miesięcy upoważnionej do głosowania ciężko kamieniem na sercu. Mnie, od pół roku legitymującej się szwedzkim paszportem i mogącej powiedzieć jestem pełnoprawnym obywatelem tego kraju. Mogę ubiegać się o pracę w policji, sprawować obowiązki państwowe… tak samo jak mój sąsiad zza płota. Szwed. Szwed, który podczas wczorajszego głosowania oddał głos przeciwko mnie – imigrantowi.

07.09.2014

Szwecja - moj kraj idealny (Klub Polki na Obczyznie)






To już szósta odsłona serii Klubu Polki na Obczyźnie. Dotychczas miałam przyjemność pisać o:


Hasłem przewodnim września jest „Mój kraj idealny”. Temat z pozoru bardzo łatwy i prosty do wyjaśnienia, jeśli skupimy się wyłącznie na konkretach i rachowaniu na zimno. Gorzej, jeśli wplączemy w to emocje i sentymenty. W głowie kłębią się myśli i pytania czy taki kraj w ogóle istnieje? Czy jest takie miejsce na ziemi, gdzie będziemy zadowoleni zawsze i z wszystkiego?  Nie sądzę. To chyba raczej nasz własny wybór i postawa oraz podejście do życia sprawia, że czujemy się szczęśliwi i spełnieni. Jak mówi przysłowie, „Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz”, niezależnie od tego gdzie mieszkasz.

Wszystkie grafiki zawarte w dzisiejszym poście są autorstwa Olle Eksella, do nabycia TUTAJ 

25.08.2014

Cypr (del 3) - dwie strony Nikozji



Za oknem szaro i buro. Zimno, mokro… Jesień nadeszła w tym roku wyjątkowo szybko i niespodziewanie. O cieple i słońcu pozostało tylko miłe wspomnienie. Założę się, że nie tylko mnie nachodzą takie kocowo-jesienne myśli o zabunkrowaniu się gdzieś na dłuższy czas. Przeczekać ulewy i wichury, wypatrywać słońce, marzyć…  Dlatego też, dla ocieplenia klimatu i uciesze serca (mam nadzieję również waszych), wracam do tematu naszych tegorocznych wakacyjnych wojaży.


Jednym z punktów obowiązkowych na liście miejsc do odwiedzenia na Cyprze była Nikozja. Stolica kraju i największe miasto na wyspie.